Rys historyczny

Powrót Bydgoszczy do Macierzy

Koniec XVIII wieku to czas szczególnie ciężki dla Polski. W wyniku błędnie prowadzonej polityki, słabości wewnętrznej państwa i rozrastającej się potęgi sąsiadów w 1795 r. zniknęła ona z  map Europy na 123 lata. Nadzieję na odbudowę państwa dała  I wojna światowa, w której po przeciwnych stronach stanęli dotychczasowi zaborcy. Dla Bydgoszczy, która już w 1772 r. znalazła się w granicach państwa pruskiego, szansą na powrót do Polski była klęska Niemiec na froncie zachodnim.

            W październiku 1918 r., na miesiąc przed podpisaniem rozejmu kończącego Wielką Wojnę, bydgoscy działacze z dr Janem Bizielem  i adwokatem Melchiorem Wierzbickim na czele powołali Tajny Komitet Obywatelski, którego celem była walka o polską przynależność miasta. Na ich niekorzyść działała znaczna dysproporcja demograficzna, Bydgoszcz w  zdecydowanej większości było zamieszkiwane przez Niemców.  Komitet został szybko przekształcony w Polską Radę Ludową, w której znaczną siłę stanowili robotnicy. Organizacja stosowała legalne metody oparte na rozważnych i zgodnych z obowiązującym prawem działaniach. Ponadto wybrano dziewięciu delegatów z Bydgoszczy na Sejm Dzielnicowy w Poznaniu, który obradował od 3 do 5 grudnia 1918 r. w kinie „Apollo”. 

            Polskie działania niepodległościowe oczywiście wywołały zdecydowaną reakcję ze strony środowisk niemieckich, które już w listopadzie powołały własne organizacje. Utworzono oddziały ochotniczego Heimatschutzu, przekształconego później w Grenzschutz oraz powołano Niemiecką Radę Ludową. W grudniu z inicjatywy działacz Hakaty Georga Cleinowa powołano Zjednoczenie Niemieckie w Obwodzie Nadnoteckim. Organizacja walczyła o pozostawienie Pomorza i Wielkopolskim w granicach państwa niemieckiego oraz prowadziła liczne akcje antypolskie na tych terenach. 

            Ogromny wpływ na kształtowanie się granic państwa polskiego po I wojnie światowej miało powstanie wielkopolskie, które rozpoczęło się 27 grudnia 1918 r., dzień po patriotycznym wystąpieniu Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu. Insurekcja swym zasięgiem objęła również inne miejscowości, w tym położone nieopodal Bydgoszczy, m.in. Nakło, Ślesin, Mrocza, Szubin czy Rynarzewo. W wyniku walk Niemcy utracili Poznań, a Bydgoszcz stała się dla nich najważniejszym ośrodkiem politycznym i wojskowym w regionie, w którym chcieli utrzymać swoje panowanie. Niemieccy mieszkańcy miasta prezentowali jednak dwie postawy polityczne. Pierwsza była wrogo nastawiona do Polaków i promowała walkę zbrojną z powstańcami, druga również negowała zryw ale otwarcie mówiła o potrzebie pokojowych rozmów. W Bydgoszczy wprowadzono jednak stan oblężenia zgodnie, z którym mieszkańcy miasta nie mogli opuszczać domów po godzinie 20. 

            Władze powstania uznały, że w związku ze znaczną przewagą militarną Niemców, bydgoszczanie nie podejmą walk w mieście. Nasiliły się niestety antypolskie działania. 9 stycznia 1919 r. w przejściu podziemnym dworca kolejowego niemieccy marynarze i kolejarze pobili ks. Jana Filipiaka oraz aptekarza Władysława Kurzaja. Pomimo silnych działań antypolskich w mieście działała konspiracja zajmująca się przerzutami ochotników chcących walczyć w powstaniu wielkopolskim. Zajmowały się tym bydgoszczanki: Apolonia Ziółkowska, Stefania Tuchołkowa oraz Wincentyna Teskowa. Dodatkowo w kamienicy przy ul. Długiej 12 pomocy medycznej rannym powstańcom udzielał dr Jan Biziel. Fala niemieckich represji nasiliła się wraz z aresztowaniami polskich działaczy: Konstantego Lewandowicza, Jana Szumińskiego, Jana Teski oraz Bronisława Felczykowskiego. W ich obronie polscy robotnicy zorganizowali strajk zakończony sukcesem, Polacy zostali zwolnieni. 16 lutego 1919 r. podpisano kończący powstanie wielkopolskie rozejm w Trewirze, w trakcie którego postanowiono, że o bydgoskiej przynależności państwowej zadecydują uczestnicy konferencji pokojowej w Paryżu.  

            28 czerwca 1919 r. w Wersalu podpisano główny traktat kończący I wojnę światową, który przesądził o przynależności prowincji poznańska. Tereny te wraz ze znajdującą się na nich Bydgoszczą zostały przyznane Polsce. W mieście najważniejszą kwestią stało się zachowanie spokoju, chociaż już 29 czerwca na Starym Rynku doszło do przepychanek pomiędzy Polakami a Niemcami. Dla uregulowania sprawy i uspokojenia nastrojów Naczelna Rada Ludowa wydała odezwę, w której zagwarantowała równouprawnienie wszystkim mieszkańcom w zakresie swobód obywatelskich. 

            W oczekiwaniu na wkroczenie wojsk polskich doszło do aktywizacji życia politycznego. Działalność rozpoczęły partie prezentujące różne nurty: Narodowe Stronnictwo Robotników, Narodowe Stronnictw Ludowe oraz Polska Partia Socjalistyczna. W październiku namiestnikiem polskim przy niemieckim jeszcze magistracie został Jan Maciaszek. 

            Spodziewano się, że armia pojawi w ciągu trzech lub czterech tygodni od momentu podpisania traktatu. W związku z tym władze niemieckie przystąpiły do szybkiej akcji usuwania cennych zabytków. Ze Starego Rynku zniknął pomnik Fryderyka II, a z Placu Wolności pomnik Wilhelma I. Dla Polaków spore wyzwanie stanowiło przyjęcie tak licznej grupy żołnierzy. W celu zapewnienia im odpowiednich warunków Towarzystwo Czerwonego Krzyża zaczęło gromadzić zapasy żywności oraz zwróciło się z prośbą do polskich rodzin o przygotowanie kwater dla żołnierzy. 

            Nadzieje na szybkie przybycie armii okazały się złudne, zgodnie z porozumieniem zawartym 25 listopada 1919 r. polska armia mogła wkroczyć do miasta nie wcześniej jak siedem dni od ratyfikacji traktatu przez stronę niemiecką, do której doszło 10 stycznia 1920 r. Bydgoszczanie rozpoczęli przygotowania do uroczystości powitalnych, nad którymi nadzór powierzono dwóm komisjom powołanym specjalnie w tym celu. Bogato dekorowano domy oraz ulice, w koszarach przygotowano kwatery i wyżywienie, a w budynku kasyna oficerskiego gromadzono zapasy na urządzenie wojskowej gospody. Miasto przejąć miały wojska Frontu Wielkopolskiego generała Józefa Dowbor Muśnickiego oraz oddziały Frontu Pomorskiego generała Józefa Hallera. 

            W przeddzień wkroczenia wojsk w sali posiedzeń ratusza odbyła się uroczystość przejęcia władzy w Bydgoszczy przez Polaków. Głos zabrał dotychczasowy burmistrz miasta Hugo Wolff oraz polski reprezentant Jan Maciaszek. W swoich przemówieniach oboje wskazywali na konieczność zachowania pokojowych relacji pomiędzy Polakami a Niemcami, opartych na równouprawnieniu w życiu politycznych i społecznym. Doszło również do symbolicznego przekazania kluczy do miasta oraz wyboru Jana Maciaszka na prezydenta Bydgoszczy. 

            20 stycznia o godz. 10:40 na Starym Rynku pojawili się pierwsi żołnierze powitani entuzjastycznie przez Polaków. Około południa do centrum miasta dotarł batalion saperów pod dowództwem Witolda Butlera oraz kawaleria 16. Pułku Ułanów Wielkopolskich, a główne oddziały dotarły około godz. 13. Żołnierze zostali przywitani oficjalnymi przemówieniami oraz ośpiewaniem patriotycznych pieśni.  Datę tę przyjmuję się za oficjalny powrót Bydgoszczy do Polski po niemal 150 letniej obecności w granicach państwa niemieckiego, chociaż sam Józef Dowbor-Muśnicki dotarł do miasta dopiero 22 stycznia. Dzień ten był również niezwykle uroczysty. Ze Starego Rynku ulicą Mostową i Gdańską do Hotelu pod Orłem przemaszerowała wojskowa defilada zakończona przemówieniem dowódcy Frontu Wojskowego. 

            Wraz z wkroczeniem Wojsk Polskich do Bydgoszczy w historii miasta rozpoczął się nowy etap trwającej do 1939 r. polskiej przynależności. W wyniku odpływu ludności niemieckiej zdecydowanie zmieniła się struktura demograficzna miasta, a nowe, już polskie władze oraz mieszkańcy musieli zmierzyć się z szeregiem problemów związanych z powojennym funkcjonowaniem Bydgoszczy oraz budowaniem w niej polskiej administracji.

Opracowanie: Michalina Grzonkowska